czwartek, 28 marca 2013

Zepsuty Kuba..

Kuba nam się zepsuł.. Od wielu miesięcy nie funkcjonował tak kiepsko jak teraz. Nie chce nic jeść, na 6 godzin w przedszkolu zjada jedynie kawałek chlebka na śniadanie. W domu też słabo. W ostateczności udaje się coś "wcisnąć" jeśli mocno go zagadam i nakarmię (!). Bicie natomiast ma na poziomie maksymalnym, podobnie jak wrzaski, rzucanie zabawkami i sprzeciwianie się. W tym tygodniu w przedszkolu uzbierał 5 punktów ( szał - normalnie zbierał 14-16) oraz 10 czarnych kropek za bicie ( tyle zbierał w 3 tygodnie). Nie uczestniczy w zajęciach, nie robi pracy plastycznej no i oczywiście nie siada do posiłków.. Robi tylko to na co ma ochotę. W tym starciu Kuba - Nauczyciele 1:0.

Tak więc matka po kilku dniach kompletnego doła postanowiła wziąć się w garść i Kubusia naprawić. Generalnie zasada jest taka, że jeśli zachowanie staje się coraz gorsze, należy odwrócić proporcje. W praktyce oznacza to chwalenie, chwalenie i jeszcze raz chwalenie - za wszystko, za byle co. Poza tym trzeba poświęcić dziecku więcej czasu, więcej przytulać, całować itd. Do tego porządne stopery do uszu i stawianie nieprzekraczalnych granic. A później znowu całowanie, przytulanie i nagrody. No i jeszcze nadzieja, że sąsiedzi nie zadzwonią na policję, kiedy dziecko będzie testowało granice. Przyda się też herbatka z melisą, ewentualnie rum z colą. I najważniejsze - bardzo dużo cierpliwości..
Zaczynamy..



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz