poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Na emocjonalnej huśtawce..

Kilka dni nie pisałam,a tydzień zleciał mi niesamowicie szybko. W dalszym ciągu jesteśmy w "trybie naprawczym Kubusia". Jest lepiej. W zeszłym tygodniu Kuba zdobył w przedszkolu 11 punktów i tylko 3 czarne kropki.W domu dobrnęliśmy do 5 słoika z punktami co oznacza "ekstra nagrodę".Trochę to skomplikowane ale bez systemu motywującego nie osiągnęlibyśmy tak dobrych efektów wychowawczych.

Teraz trochę o emocjach i "teorii umysłu". Obserwując ostatnio bardzo wnikliwie zachowanie mojego syna, doszłam do wniosku, że siedzi on na takiej "huśtawce emocjonalnej". Ta "huśtawka" jest stabilna i nie kołysze się bardzo rzadko. Jest delikatna, wrażliwa na każdy podmuch wiatru i szturchnięcie. Raz wprawiona w ruch potrafi wykonywać fikołki w powietrzu i ciężko ją zatrzymać. A im mocniej się rozbuja tym łatwiej wpada z jednej skrajności w drugą. I tak jest właśnie z emocjami Kubusia. Czasem wystarczy lekkie szturchnięcie kolegi, słowo wypowiedziane w nieodpowiednim momencie i histeria gotowa. Odpowiedni refleks i wyczucie pozwala zatrzymać "huśtawkę" zanim się rozkręci, ale jeśli się nie uda to trzeba się przygotować na godzinną arię wrzasków, pisków, bicia, płaczu - ostatnio doszły także tupanie i skakanie oraz rzucanie przedmiotami. A taką "huśtawkę" jest bardzo trudno zatrzymać, samemu przy okazji nie wytrącając się z równowagi. Rozwój emocjonalny Kubusia jest daleko w tyle za rozwojem poznawczym i intelektualnym. Jest na poziomie dwuletniego dziecka a nie pięciolatka. Kuba dopiero uczy się panować nad swoją "huśtawką" aby w przyszłości była odporna nawet na mocne podmuchy. A to jest bardzo ważne, bo dzieci z autyzmem, w tym ZA są w dorosłym życiu bardzo narażone na depresje i związane z tym próby samobójcze..

"Teoria umysłu" - system pojęć, który umożliwia człowiekowi wyciąganie wniosków o stanie umysłu innych osób. W skrócie polega to na tym, że nie rozumiemy tego co myśli i czuje druga osoba( ten stan umysłu dotyczy chyba nie tylko autystów..) Dokładniej wyjaśnią poniższe przykłady:



  • Zabawa w udawanie, przyjmowaniem ról - np. nie rozumieją dlaczego ktoś trzymając przy uchu banana zachowuje się tak jakby rozmawiał przez telefon. Podstawą poprawnego odbioru tej sytuacji jest zrozumienie, że ten ktoś wyobraża sobie, że banan to słuchawka telefonu.
  • Współdzielenie zainteresowań i podtrzymywanie relacji naprzemiennej — dla poprawnego zaistnienia w rozmowie o samochodzie, którym interesuje się kolega konieczne jest zauważenie, że patrzy on na ten samochód. Konieczna jest wiedza o tym, że patrzeć na coś to znaczy interesować się, chcieć to dostać. Następnie przypisanie stanu umysłu - „on się tym interesuje". Na końcu konieczne jest przypisanie koledze stanu umysłu dotyczącego oczekiwań — „on oczekuje, że rozmowa będzie dotyczyła tego samochodu, że w swoich wypowiedziach odniosę się do tego, co on mówi".
  • Zrozumienie kłamstwa — żeby zrozumieć istotę manipulacji konieczna jest wiedza o tym, że zachowaniem sterują przekonania. Przekonania nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość. Przekonania innych możemy zmieniać przez zmianę własnego zachowania lub elementów rzeczywistości. Konieczne jest tu przypisanie stanu umysłu innej osobie i wiedza o tym jak ten stan umysłu można zmienić.
  • Zrozumienie intencji - nie rozumieją różnicy pomiędzy celowym rzuceniem talerza o podłogę i rozbiciem go a przypadkowym upuszczeniem, gdy efekt obydwu działań jest taki sam. W ocenie tej sytuacji odnoszą się do fizycznych cech zdarzenia, pomijając znaczenie zdarzeń umysłowych.
  • Zrozumienie przenośni - możliwą jest sytuacja, w której osoba z autyzmem słysząc komentarz kolegów do jakiejś szczególnie ekscytującej sceny w filmie brzmiący „ale czad”, zapyta „czy macie nieszczelny piec?". Dla poprawnego zaistnienia w tej hipotetycznej sytuacji konieczne jest zintegrowanie informacji dotyczących gestykulacji, mimiki (wskaźniki emocji) z wiedzą na temat tego czym koledzy są zainteresowani. Na tej podstawie możliwe jest przypisanie stanu umysłu — zachwyt, ekscytacja. Stan umysłu czyli wyobrażenie sobie co dana osoba chciała wyrazić mówiąc „ale czad" pozwala na pominięcie dosłownego znaczenia tego komunikatu.
(źródło: Wikipedia)


Kuba opanował zabawy w udawanie oraz radzi sobie jeśli chodzi o zrozumienie przenośni. Natomiast ma problem ze zrozumieniem intencji drugiego człowieka oraz współdzieleniem zainteresowań. Ostatnio byłam świadkiem takiej sytuacji w przedszkolu. W trakcie obiadu- była zupa szczawiowa - Kuba siedział z kolegą przy jednym stoliku. Kuba nie jadł zupy, bo nie lubi. Natomiast kolega powiedział, że zupa jest bardzo smaczna i bardzo ją lubi. Mój syn prawie rzucił się na niego z pięściami za te słowa. No bo jak kolega mógł powiedzieć, że zupa jest smaczna, skoro on jej nie lubi bo jest niedobra ( wg. niego). W domu długo rozmawialiśmy i tym, że ktoś może lubić coś innego niż Kuba, a Kuba może nie lubić tego, co lubią inni. Niby oczywiste, prawda? Dla Kubusia to jest trudne i powoduje "niebezpieczne bujanie się huśtawki".. 
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz