piątek, 8 listopada 2013

Postępy..

Kolejne dobre wieści z Kubusiowego frontu. Na ostatniej terapii indywidualnej Kuba zrobił ogromny krok do przodu. Razem z p.Asią omawiał sytuację,w której chłopczyk jest chory. A co myśli/czuje mama tego chłopczyka? Kuba nie wie.. A czy Kuba ma zwierzątko? No ma, rybki. Pani Asia powiedziała więc, aby przypomniał sobie co on czuł kiedy rybki były chore. I pstryk, Kuba zrozumiał - "to znaczy że mam sobie wyobrazić co ja czułbym gdybym był mamą?. Reszta poszła szybko. Pani Asia jest dumna z Kubusia, powiedziała że jest bardzo mądry i da sobie radę. Matka się cieszy :):)

W przedszkolu póki co też dobrze. Piotrek, nasz wolontariusz świetnie sobie radzi z Kubą. Razem omawiają rano plan dnia, pomaga Kubie skupić się na zajęciach plastycznych, "pracuje" nad uczestniczeniem Kuby w gimnastyce, omawia z nim sytuacje konfliktowe. Myślę, że bez niego Kuba nie radziłby sobie tak dobrze  i nie byłoby takich postępów. 

Poza tym zaczęłam dużo czytać na temat diety dla dzieci ze spektrum. W niektórych przypadkach dzieci mają alergie pokarmowe i przy odpowiedniej dieci lepiej funkcjonują. U Kuby żadnej alergii nie zauważylam, chociaż wydaje mi się, że ostatnio zaczął gorzej tolerować mleko - boli go brzuszek, czasem robi rzadką kupkę. Postanowiłam zrezygnować z mleka i oczywiście zmniejszyć ile się da ilość węglowodanów. Nie chcę stosować diety bez glutenowej, bez mlecznej i bez cukrowej bo wg mnie nie ma takiej potrzeby. Może uda się jednak przekonać Kubę do troche innego, zdrowszego jedzenia bo jego wybiórczość i tak już jest strasznie męcząca.Wczoraj zjadł w przedszkolu kiwi - do tej pory nie było możliwości żeby nawet spróbował. Ale obiadów w przedszkolu nadal nie je - tylko naleśniki i pierogi na słodko. Kuba Niejadek..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz