Aktualnie u nas wszystko dobrze. Kuba przez 90% dnia jest grzeczny, spokojny - jednym słowem kochany. Jedynie wczoraj mieliśmy mały problem. Otóż po wejściu do przedszkola dziecko odwróciło się na pięcie i stwierdziło, że chce do domu. Dlaczego? Bo dzieci są brzydkie.. Hmm, matka cała spocona w kurtce, czapce - i co teraz? Musiałam zostać aż do śniadania, dzwoniąc w między czasie do Piotrka aby się pospieszył. Był płacz kiedy tylko zbliżałam się do drzwi, popychanie dzieci, zaciśnięte ze złości usta - wszystko na "nie". Zaskoczyło mnie takie zachowanie ale z Kubą już tak jest, trzeba być zawsze gotowym na nagłą zmianę. Kiedy odbierałam Kubę z przedszkola był już w zupełnie innym nastroju - uśmiechnięty, zadowolony, pełny energii. Okazało się, że jednak dzień był całkiem znośny - kilka spięć z dziećmi ale bez dramatu. Później rozmawiałam o tej sytuacji na terapii z p.Asią. Co mogło spowodować takie zachowanie? Zmiana. Wczoraj był wtorek, a do przedszkola po weekendzie idzie się w poniedziałek. Nie było zajęć z p.Radkiem za to był angielski. Wszystko nie tak. Nawet ja się nie mogłam "przestawić" na wtorek, więc co dopiero Kuba.
Rozmawiałam też na temat zabijania. Kiedy Kuba się na kogoś zdenerwuje, zawsze mówi, że go zabije. Najgorzej jest gdy mówi tak do dzieci, a one skarżą się rodzicom. Dla nas ( dorosłych, neurotypowych) określenie że chce się kogoś zabić jest poważną groźbą, nie mówiąc już o tym że karalną.. Dla Kuby jest to poprostu słowo, które ma odpowiednią moc do wyrażenia emocji. Nie umie powiedzieć, że jest zły na dziewczynkę, bo powiedziała że najładniej namalowała obrazek. Więc mówi jej że ją zabije. Poza tym otrzymuje to czego chce - reakcję na swoje słowa i emocje. Pani Asia pocieszyła mnie, że w przypadku Kuby nie jest tak źle. Dużo dzieci z ASD w takich przypadkach przeklina i to całkiem ładną wiązanką. Brzydkie słowa "ładnie brzmią", mają dużo "rrr" i idealnie wyrażają emocje. To już chyba wolę żeby Kuba nadal "zabijał".. Musimy się skupić nie na słowach ale na emocjach. Nazywać to jak on się teraz czuje a nie zabraniać "zabijania".Po pewnym czasie sam zrozumie, że tak się nie mówi.
A na zakończenie rysunek Kubusia - podpowiem, że to RYBA :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz