Byłam dzisiaj na darmowych warsztatach w Prodeste. "Alternatywna i wspomagająca komunikacja w codziennym życiu rodziny osoby z zaburzeniami ze spektrum autyzmu" - taki był temat. Ogólnie o sposobach komunikacji czyli rozmowa, przekazywanie poleceń, opowiadanie o tym co się w danym dniu robiło, itp. Kuba nie ma problemu z mówieniem - jego zasób słów jest ogromny ( a dopiero się uczy), potrafi też bardzo dokładnie opowiedzieć o czymś ( jeśli chce), wykonuje polecenia ( o ile nie zapomni). W domu stosujemy plany aktywności, rysujemy komiksy aby omówić jakąś trudną sytuację, rozpisujemy plan jeśli dotyczy skomplikowanej czynności, zapisujemy w kalendarzu wszystkie wydarzenia. Problem jest kiedy Kuba ma o czymś opowiedzieć ale na zadane pytanie - jego wypowiedź to jedno mało rozbudowane zdanie i koniec. Próba "ciągnięcia go za język" kończy się nagłą zmiana tematu albo szybkim ulotnieniem się w inne miejsce. Problem też jest kiedy coś się wydarzy i Kuba nie umie zareagować, np.włączył telewizor i czeka na bajkę ale okazuje się, że jest jakaś zmiana i bajki nie ma. Wrzask, płacz czasem rzucanie pilotem. Nie wiadomo o co chodzi, co się stało, brak komunikatu z jego strony - człowiek musi się domyślić.
A wracając do warsztatów. Nauczyłam się na nich, że pomimo tego że Kuba świetnie mówi i można się z nim dogadać to potrzebuje więcej pomocy przy ćwiczeniach komunikacji niż mi się wydawało. Na pewno wprowadzimy instrukcje obrazkowe, np. dotyczące obgryzania paznokci. Powtarzanie tysiąc razy dziennie : wyjmij palce buzi, nie obgryzaj paznokci - nie daje efektu. Obrazek zabraniający obgryzania przyklejony w widocznym miejscu ( a może kilka obrazków) i pokazywanie/ wskazywanie na niego zamiast mówienia powinien pomóc. Wprowadzimy schemat 3 kolorów do opowiadania o tym co się wydarzyło, czyli: Kto? Co robi? Co?W ten sposób Kubie łatwiej będzie opowiedzieć o danej sytuacji bez chaotycznego błądzenia wokół tematu i zadawania mnóstwa pytań. Musimy zmobilizować go do samodzielnego myślenia, nie odgadywać jego potrzeb, podpowiedać mu co miał powiedzieć.
Dużo informacji przyswoiłam na dzisiejszych warsztatach, poznałam rodziców innych dzieci oraz ich problemy. Teraz muszę to wszystko uporządkować w głowie, przemyśleć i wprowadzić w życie. A gdzieś tam przy okazji walka w przedszkolu o asystenta dla Kuby - żeby się matce nie zdawało że wszystko się ustawowo i prawnie dziecku należy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz