poniedziałek, 24 czerwca 2013

Zespół Aspergera (F84.5)

W piątek złożyłam podanie o kształcenie specjalne oraz wczesne wspomaganie rozwoju. Donieść jedynie muszę diagnozę kliniczną, której nadal nie mam. Ale mam już zaświadczenie lekarskie - Zespół Aspergera (F84.5). 

Od czasu diagnozy minęło 5 miesięcy. Czy coś się zmieniło? Dużo. Myślę, że Kuba funkcjonuje lepiej - społecznie. Łatwiej się dogaduje z dziećmi, szybciej można mu coś wytłumaczyć. Ale pojawiło się też dużo nowych problemów. Jeszcze w zeszłym roku brał udział w przedstawieniach, wychodził do sali obok na bajkę, teatrzyk. Teraz tego nie robi. Problemem były ferie kiedy zajęcia były w różnych salach, panie robiły prezentacje, zabawy. Kuba siedział w "swojej" sali z woźną. Po dwóch dniach zdecydowałam, że ferie spędzi w domu. W zeszłym roku nie miało dla niego znaczenia czy idzie w pierwszej parze czy ostatniej. Teraz MUSI być pierwszy. I widziałam że ma z tym ogromny problem. Zmieniło się także to jak ja na niego patrzę. Łatwiej jest mi zrozumieć jego problem kiedy wiem o co chodzi. Chociaż to co jest w głowie Kuby nadal jest dla mnie wielką zagadką. Ale umiem mu pomóc. Mój mąż ostatnio powiedział, że okres "totalnego doła" po diagnozie mamy już chyba za sobą. Możliwe. Ale to nie znaczy, że całkowicie się z tym pogodziliśmy. Nadal zdarzają się "gorsze" dni kiedy zadaję sobie pytanie: dlaczego Kuba? Dlaczego nie może być zdrowym chłopcem z normalnym dzieciństwem..






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz