piątek, 7 lutego 2014

Warsztaty z zabawy..

Z powodu choroby, która dopadła nas zaraz po warsztatach nie miałam okazji opisać co na nich było. Tematem była zabawa. Niby proste - każde dziecko potrafi się bawić, w zasadzie małe dzieci głównie się bawią. Okazuje się, że dzieci z autyzmem nie potrafią. Rodzice, którzy byli na warszatach opisywali różne problemy - jedne dzieci nie chcą się bawić, bo po co? Nie będą się bawić w doktora bo nie są chorzy. Nie będą bawić się autkami bo jaki to ma cel?(teoria umysłu się kłania..) Inne dzieci z zabaw tolerują tylko rysowanie i wycinanie. Jeszcze inne ( tak jak Kuba) potrafią się bawić ale mają problem z wymyśleniem w co? U nas wygląda to tak, że Kuba pół dnia traci na plątaniu się po mieszkaniu bez celu ( czasem szuka zaczepki i kończy się aferą..). Jeśli mu się powie : Kuba idź się pobawić, to idzie do pokoju i za 5 sekund wraca. Ma dużo zabawek, każde inne dziecko byłoby szczęśliwe. Do tej pory myślałam, że wynika to z tego że wszystkie zabawki mu się już znudziły albo że nie lubi bawić się sam. Okazało się to z braku wyobraźni w co się bawić. Takiego pierwszego kroku. Zaproponowano nam zrobienie albumu z zabawami. Mają tam być opisane zabawy w które Kuba się bawi. Szczegółowość zależy od tego jak dziecko sobie z tym poradzi. 
U nas sprawdza się sama lista zabaw - kiedy Kuba już coś z listy wybierze i zacznie się bawić, reszta sama się układa. Najważniejsze jest to, że wie w co się ma bawić. W przyszłości chcę tą listę dopracować, tak aby dało sie dopisywać nowe zabawy i ewentualnie jakieś wersje danej zabawy. Będzie to trudne bo wg mnie zabaw jest nieskończona ilość ale spróbujemy wpisać chociaż 30-40.

Problem z zabawą wynika z zaburzeń teorii umysłu - głównie. Aby dobrze bawić się z kimś, ważne jest też budowanie relacji. Generalnie rozwój zabawy u dziecka odbywa się pewnymi etapami. I tak jak we wszystkim, nie można przejść do następnego etapu jeśli nie rozwinie się poprzedni.Najpierw jest manipulacja zabawką ( oglądanie, obracanie, dotykanie), później próba budowania, układania np.wieży z klocków. Kolejnym etapem jest wprowadzanie innych elementów np.budowanie zamku dla księżniczki ( są klocki i jest księżniczka). Dopiero później pojawia się zabawa z drugą osobą - budowanie relacji. Na końcu tego łańcucha jest zabawa społeczna. Jesli coś się "posypie" na etapie budowania relacji - nie będzie zabawy społecznej. Większość etapów zabawy rozwija się u dziecka do 2 roku życia. Sama zabawa społeczna pojawia się dopiero w wieku 4-5 lat.

U Kuby te etapy były opóźnione. Nie miał też zbyt dużo możliwości aby ćwiczyć relacje z innymi dziećmi, zanim poszedł do przedszkola. Wcześniej nie miałam pojęcia, że zabawa u dziecka może być takim ważnym elementem rozwoju. Teraz wiem na co zwracać uwagę..  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz