Długą przerwę mieliśmy, głównie z powodu choroby. Zaraz po przerwie świątecznej były ferie, później Kuba pochorował się na dwa tygodnie. Do szkoły zaczął więc chodzić dopiero od połowy lutego.
W domu było bardzo spokojnie. Mogę z czystym sumieniem że prawie do zera udało się wyeliminować Kubusiowe bicie i wrzaski. Jest też coraz bardziej świadomy tego co się z nim dzieje bo np. po awanturze, że na coś nie pozwoliłam, potrafi przyjść, przeprosić i powiedzieć, że nie chciał się tak zachować i to przez złość która go "napadła". Konsekwentnie trzymamy się zasad i to przynosi efekty.
Zupełnie inaczej wygląda to w szkole. Bywają ciężkie dni ale też dni bardzo udane. Wprowadziliśmy po feriach nowy system motywujący - Kuba zbiera guziki (takie zwykłe z pasmanterii ) za każde zrobione na lekcji zadanie, przebranie się na wf lub spakowanie plecaka. Dostaje też dwa guziki za dzień bez bicia i wrzasków. Natomiast jeśli kogoś uderzy traci wszystkie uzbierane guziki - jest to dosyć "bolesne" ale w domu tym sposobem udało się wyeliminować bicie. Każdego dnia za uzbieranie 5 guzików jest mała nagroda - część figurki Pingwina z Madagaskaru z klocków Cobi (Kuba ostatnio je uwielbia). Wystarczą 4 dni i figurka uzbierana. To ważne aby na początku nagroda była w miarę łatwa i szybka do zdobycia bo inaczej dziecko się zniechęca. Później można stopniowo podnosić poprzeczkę.
Póki co system się sprawdza. Pierwszego dnia Kuba zrobił wszystkie zadane na lekcji zadania - pierwsz raz odkąd jest w szkole. Radzi sobie też nieźle z powstrzymywaniem się przed biciem - sam powiedział że chciał uderzyć ale wie, że wtedy straci guziki więc tego nie zrobił. Mieliśmy też kryzys..ale po kolei. Kuba na koniec tygodnia po podliczeniu wszystkich guzików dostaje kolejną nagrodę, np.może pograć na komputerze, wyjść na salę zabaw, dostać dodatkowe 5zł do kieszonkowego lub dostać mega nagrodę, która się wiąże z większymi kosztami (kino, wycieczka do planetarium itp.) Może to się wydawać skomplikowane ale system motywujący jeśli ma zadziałać MUSI motywować. Trudne do ogarnięcia jest tylko na początku, później jest coraz łatwiej, zmniejsza się też ilość nagród aż wystarczy tylko jedna.
Wracając do naszego kryzysu, Kuba w drugim tygodniu "nastawił" się na zdobycie mega nagrody. Wymaga to uzbierania co najmniej 8 guzików dziennie. W poniedziałek się udało, we wtorek już niestety nie.. W środę Kuba miał "bardzo głęboko" zbieranie guzików co poskutkowało całym wachlarzem złych zachowań w klasie. To się zdarza na początku. W domu omówiliśmy po raz kolejny system nagradzania i kiedy Kuba zrozumiał, że nie wszystko stracone w czwartek wrócił z 8 guzikami. W rezultacie otrzymał dodatkowe 5 zł do kieszonkowego i mógł sobie kupić ukochane autko HotWheels ☺
Bardzo ważna rzeczą w systemie motywującym jest to aby wszyscy nauczyciele pracujący z dzieckiem brali w nim udział. Pozytywnie zaskoczyła mnie Pani od religii, która bardzo chętnie zaangażowała się w guziki, dzięki czemu Kuba znowu bez problemów chodzi na zajęcia.
Mam ogromną nadzieję, że tym razem uda się wypracować jakieś pozytywne zmiany i nauczyciele zobaczą, że z Kubusiem da się pracować jeśli tylko wykaże się odrobinę dobrej woli..
Dzien dobry, u nas tez sa! Ale krysztalki, w calej klasie zeby nie bylo ze ktos jest bardziej lub mniej wazny. Kazdy ma na swoim miejscu pojemniczek na krysztalki. Stoliki sa 4-osobowe i w piatek pani podlicza ktora osoba z czworki ma najwiecej krysztalkow to moze sobie z koszyczka nagrodowego cos wybrac. W koszyczku sa gumki, temperowki, olowki. Natomiast na koniec miesiaca podliczane sa wszystkie krysztalki klasowe i cala czworka moze sobie wybrac specjalna nagrode - kolorowanki, kredki, mazaki. Krysztalki nie sa za umiejetnosci tylko zachowanie i staranie sie. Pozdrawiam Kube od mojej B. polko-szkotki
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł.☺ W przypadku Kuby niestety zbieranie nagród przez całą klasę by się nie sprawdził, ponieważ ma ogromny problem z rywalizacją. Wystarczy, że ktoś zebrałby więcej od niego i byłoby po motywacji. Ale fajnie ze w innych szkołach tez myśli się o tym aby dzieciaki zachęcic do pracy nie tylko ocenami ☺Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń