sobota, 14 grudnia 2013

Nie taki diabeł straszny..

Wygląda na to, że ten tydzień jednak nie będzie taki tragiczny. Może nie powinnam tak pisać bo jeszcze się nie skończył ale póki co jest dużo lepiej niż trzy dni temu.
W czwartek Kuba był grzeczny w przedszkolu, cały dzień zakończył się otrzymaniem pierwszej "kolorowej buźki" w nagrodę. W piątek postanowiłam że zostanie w domu, ponieważ Piotr nie mógł przyjść do przedszkola - kolejny udany dzień. Dzisiaj również zakończyliśmy dzień "kolorową buzią".
Wygląda na to, że tylko przedszkole jest problemem. Rozmawiałam o tym z p.Asią w piątek na terapii. Obie uważamy, że skoro w przedszkolu panuje chaos, nikt nie pilnuje planu dnia, Kuba jest zaskakiwany zmianami, nie są realizowane zalecenia - to czego można oczekiwać. Szkoda tylko, że najbardziej cierpi na tym Kuba..

Ustaliłyśmy z p.Asią kilka nowych zmian dla Kuby aby ułatwić mu funkcjonowanie w przedszkolu. Chodzi o to aby stał się bardziej samodzielny i umiał odnaleźć w środowisku, które nie zawsze idealnie się do niego dopasuje. 
1: Postaram się o przeniesienie jego szafki w szatni bliżej wyjścia ( w tej chwili jego miejsce jest na samym końcu gdzie jest najciaśniej i najgłośniej), 
2: Przygotowałam plan aktywności dotyczący rozbierania i ubierania się w szatni, który będzie wisiał w jego boxie( po pewnym czasie plan powinien wdrukować się do pamięci i nie będzie potrzebny),


3: Poproszę o przygotowanie tygodniowego planu zmian nauczycielskich 
( nawet ja się już pogubiłam kiedy i jaka pani przychodzi na zastępstwo),
4: Upomnę się po raz kolejny o przygotowywanie planu ćwiczeń gimnastycznych dla Kuby ( ponieważ nadal podczas ćwiczeń ucieka z krzykiem do łazienki i siedzi tam z Piotrem).
Mam nadzieję, że te zmiany chociaż trochę pomogą Kubie. Poza tym p.Asia przekonywała mnie, że najlepszą szkoła dla Kuby będzie szkoła prywatna. Jest jedna taka w naszym mieście, mimo że nie jest szkołą integracyjną uczęszcza do niej kilkoro dzieci autystycznych i świetnie sobie radzą. Jedynym minusem są koszty - miesięczne czesne wynosi 600zł.. Muszę przyznać, że Asperger nie jest tani..

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz