Ostatnie dwa tygodnie zleciały z prędkością orkanu Xavery. Kuba przez tydzień był w domu - katar do pasa. Poza tym postanowiłam, że tydzień odpoczynku od przedszkola dobrze mu zrobi, tym bardziej że z coraz większą niechęcią do niego wychodził. Dzisiaj poszedł..
W sobotę natomiast matka miała kolejne warsztaty w Prodeste. Tematem były pomoce wizualne w procesie wychowawczym. W skrócie - plany aktywności. My zaczęliśmy je stosować jeszcze przed diagnozą i terapią. Wyczytałam w internecie że to pomaga i postanowiłam spróbować. Okazały się strzałem w dziesiątkę, tym bardziej że później na terapii dowiedziałam się że mamy ich używać. Plany aktywności pomagają w organizacji czasu, planowaniu zadań oraz uczeniu samodzielności. My stosujemy np. podczas sprzątania zabawek wieczorem. Spisuje Kubie na kartce po kolei co i gdzie ma sprzątnąć, np. 1.autka do pudełka, 2.klocki do skrzynki, 3.książki na regał, itd. Sam nie byłby w stanie ogarnąć chaosu jaki jest w pokoju po kilku godzinach zabawy. Stosujemy także plan dnia który układamy codziennie. Chodzi o poczucie bezpieczeństwa, które daje pewność i świadomość tego co się będzie działo. Taki sam plan dnia Kuba ma w przedszkolu. Pomocny bywa też w uczeniu samodzielności. Kiedy jest do wykonania jakaś skomplikowana czynność ( dla dziecka które ma problem z koncentracją uwagi większość czynności jest skomplikowana) spisujemy krok po kroku co trzeba wykonać na kartce. Nie trzeba wtedy stać nad dzieckiem i co 5 sekund przypominać mu co miało zrobić. Uczy się samo i ma większą satysfakcję jeśli mu się uda. Jeśli takie plany stosuje się konsekwentnie po jakimś czasie nie będą konieczne, ponieważ cały proces wykonywania czynności automatycznie wdrukuje się do pamięci. Proste? Niby tak. Ale trzeba samemu przestawić się na takie funkcjonowanie, nauczyć dziecko korzystać z takich planów i pamiętać aby konsekwentnie ich używać. Oczywiście nie można popadać w paranoję i do wszystkiego zawsze układać plan.
Aktualnie pracuję nad nowym planem dnia dla Kuby, ponieważ stary mu się znudził - był w postaci pisanej, teraz będzie obrazkowo-pisany, czyli łatwiejszy do odbierania.
Chciałabym jeszcze napisać coś na temat akcji "Zwykły bohater", której patronem jest TVN. Wczoraj na gali finałowej zostałi przestawieni zwycięzcy tej akcji. Jedną z nich jest pani Renata Radomska - mama dziewczynki którą, jak twierdzi, wyleczyła z autyzmu za pomocą diety. Na facebooku od jakiegoś czasu toczy się bardzo burzliwa dyskusja na ten temat. Rodzice dzieci z autyzmem sa oburzeni tym, że promuje się w mediach fałszywe przekonanie o autyzmie jako chorobie metabolicznej. Powstał nawet prostest przeciwko nominacji pani Radomskiej, jednak jak widać nie odniósł żadnego skutku. Fundacja Prodeste również napisała oświadczenie w tej sprawie :
Szanowni Państwo,
W związku z narastającą debatą społeczną na temat materiału prezentowanego w programie "Zwykły bohater" opowiadającą historię Pani Renaty Radomskiej i jej Córki pragniemy stwierdzić, że:
1) Autyzm dziecięcy i inne zaburzenia ze spektrum autyzmu nie są chorobami;
2) Autyzm dziecięcy NIE JEST chorobą metaboliczną;
3) Autyzm dziecięcy jest zaburzeniem neurorozwojowym, którego nie można wyleczyć, gdyż nie jest procesem chorobowym lecz rozwojowym;
4) U osób z autyzmem mogą współwystępować choroby somatyczne różnego typu - alergie, nietolerancje pokarmowe, choroby metaboliczne, pasożytnicze, infekcje i.in. Podobnie jak w wypadku wszystkich ludzi na świecie - osoby z autyzmem powinny być leczone, jeżeli na drodze dostępnej w uznanych, medycznych ośrodkach diagnostyki stwierdzono u nich jakąkolwiek chorobę. Należy jednak podkreślić z całkowitą jasnością - leczenie chorób współwystępujących nie powoduje "wyleczenia z autyzmu".
5) Jako, że autyzm jest zaburzeniem rozwojowym - istnieje możliwość skutecznego wpływania na ów rozwój poprzez terapię i adekwatne do potrzeb danej osoby, dostosowane do jej specyfiki, oddziaływania wychowawcze i edukacyjne.
6) Wczesna diagnoza i terapia dziecka z autyzmem pozwala wypracować w bardzo wielu wypadkach efekt pod postacią skompensowania negatywnych procesów rozwojowych i osiągnięcia przez osobę z autyzmem całkowitej życiowej samodzielności, możliwości realizowania własnych zainteresowań, pasji, nawiązywania satysfakcjonujących relacji społecznych i poziomu rozwoju komunikacji pozwalającego na swobodne funkcjonowanie w życiu.
Jednocześnie, Fundacja Prodeste protestuje przeciwko używaniu wobec osób z autyzmem i ich rodzin określeń godzących w ich dobrostan emocjonalny - diagnoza autyzmu u dziecka nie jest wyrokiem. Jest swego rodzaju drogowskazem, pozwalającym skutecznie pomagać dzieciom i osobom dorosłym z autyzmem. Z punktu widzenia społecznej świadomości problematyki autyzmu niezwykle szkodliwe jest także propagowanie postaw sugerujących, że za pomocą diety można "wyleczyć dziecko z autyzmu". Fascynacja tego rodzaju podejściem może spowodować niekorzystną, z punktu widzenia potrzeb rozwojowych dziecka z autyzmem, koncentrację na działaniach, które prowadzić będą do nierealnych oczekiwań i braku akceptacji zaburzenia rozwojowego dziecka. Jesteśmy zaniepokojeni narastającą po publikacji materiału w programie "Zwykły bohater" falą ofert kierowanych do rodziców osób z autyzmem od licznych firm i organizacji oferujących "leczenie autyzmu" dietą.
Myślę że nie trzeba nic więcej pisać na ten temat..