Wpis będzie krótki ale przełomowy ( nie, Kubuś nie wyleczył się z ZA.. ). Pisałam już dawno, dawno temu jak Kuba uwielbia ptaszyska Angry Birds. Wszystkie oprócz wersji Space. Tu był paniczny wręcz strach, przez bardzo długi czas próbowaliśmy ten strach przełamać ale nic nie pomagało, wiec się poddaliśmy. Otóż parę dni temu strach zniknął, zupełnie sam, niespodziewanie.
W zeszłym roku ciocia Kubusia kupiła zestaw Angry Birds Space na urodziny, kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego strachu. Zestaw "wypasiony" przyleciał aż z USA. Niestety doczekał się jedynie ataku histerii i długi czas leżał w szafie u babci - przy Kubie nie wolno było tej szafy nawet otworzyć. Tydzień temu Kuba stwierdził, że chce aby mu babcia ten zestaw przywiozła. Sam z siebie, zupełnie bez żadnego przypominania nawet. Zestaw aktualnie jest super, zupełnie nie straszny i można pochwalić się kolegom w klasie bo raczej nikt takiego nie ma. CZAD !!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz